10 lat

 Blogi są i blogi były i blogi wracają. 

Nie wiem dlaczego, ale może to dlatego, że mam czas, że mam potrzebę uzewnętrznienia się, znów wróciłam do publikowania w internecie.  

Zawsze chciałam pisać dużo i długo. Zawsze potrafiłam pisać ciągiem, po kilka godzin, zapisywałam wiele zeszytów, kartek i notatek. Gromadziłam sterty papieru. Pisałam jak w transie i potem przychodziło wysycenie. Łapałam się na tym, że zaczynam powtarzać te same sentencje, mam te same pomysły na wyrażenie emocji. Nic co pisałam nie wydawało mi się piękne i odkrywcze. Znajdowałam te same związki frazeologiczne, onomatopeje i przenośnie. Porzucałam zeszyty i pióra na rzecz kredek i flamastrów. Te z kolei szły w zapomnienie gdy odkrywałam zabawę aparatem fotograficznym. 

Znikał mój zapał, a wraz z nim znikało moje zaangażowanie, w końcu zostawałam sobie pustą wydmuszką. 

Teraz od jakiegoś roku regularnie uczę się japońskiego, doceniam różne gatunki anime, interesuję się wschodnimi serialami i wykupiłam wycieczkę do Japonii. Odkrywam kuchnię koreańską, bo japońskiej chyba nie zniosę, poza ramenem, który wcale japoński nie jest, a chiński. No może jeszcze któryś z makaronów polubię, ale tego nie wiem ... そうですね。


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

まんがアニメ

111

Szybka zmiana