Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2022

Szybka zmiana

Obraz
Zmiany w życiu są potrzebne, tak jak powietrze, woda i chleb.  Zmiany mogą być dobre, przynosić nowe rzeczy, niszczyć stare porządki i dawać siłę do tworzenia nowego. Zawsze myślałam, że niektóre zmiany wyjdą mi na dobre, ale rzeczą ludzką jest błądzić i mylić się.  Czy jest jeszcze wiele szans przede mną na lepsze, łagodniejsze, szczęśliwe i pełniejsze życie? Pewnie tak. Czy wykorzystam każdą z nich? Tego nie wie nikt, nawet ja sama. To ja kreuję moją rzeczywistość i to ja decyduję. Świadomość zmiany jest czymś bardzo swoistym. Nawet jeśli jeszcze nie widzisz jej oznak, to zaczynasz czuć, że jest inaczej. To jak powiew świeżego powietrza - jeśli to dobre rzeczy. Obręcz zaciska się wokół serca lub nawiedzają Cię smutne i raczej negatywne myśli, to wtedy wiesz, że będzie źle.  Nie ma sensu analizować. Jeśli coś ma się zmienić nawet bez Twojego udziału to i tak się stanie. Przed moimi oczami roztacza się widok płonących samochodów, oglądam zdjęcia zamordowanej dziewczynki....

Połknięta żaba

Jest taki stan, o którym rzadko się mówi. Jest taki moment w życiu, albo wiele momentów, kiedy za nim coś wypowiesz powinnaś ugryźć się w język i zamilknąć, czyli połknąć żabę. Połknięte żaby bywaj duże i małe, czasami bardzo długo zalegają w głowie i nie można ich tak łatwo się pozbyć. Czasami wyskakują z ust samodzielnie, gdzieś w mimo chodem rzuconym komentarzu. Ukrywają się w zwykłej rozmowie, między słowami i masz nadzieję, że nikt nie zwróci na nie uwagi. Kiedy wydaje się, że niebezpieczeństwo mija, nagle twój interlokutor spogląda spod rzęs i pyta o tę żabę... Panika, atak histerii i hiperwentylacja w jednej sekundzie. A ty słyszysz ten opanowany głos, który wypowiada kolejne rzeczy, których nie chciałaś powiedzieć.  W głowie już jest pustka i już nic nie da się zrobić. Mleko się leje z rozbitego dzbanka, twój rozmówca mruga oczami z niedowierzaniem, a ty mrugasz oczami, bo czujesz wilgoć pod powiekami. Wielkie rumieńce wypływają na policzki i szyję, odwracasz twarz, żeby ni...

10 lat

Obraz
 Blogi są i blogi były i blogi wracają.  Nie wiem dlaczego, ale może to dlatego, że mam czas, że mam potrzebę uzewnętrznienia się, znów wróciłam do publikowania w internecie.   Zawsze chciałam pisać dużo i długo. Zawsze potrafiłam pisać ciągiem, po kilka godzin, zapisywałam wiele zeszytów, kartek i notatek. Gromadziłam sterty papieru. Pisałam jak w transie i potem przychodziło wysycenie. Łapałam się na tym, że zaczynam powtarzać te same sentencje, mam te same pomysły na wyrażenie emocji. Nic co pisałam nie wydawało mi się piękne i odkrywcze. Znajdowałam te same związki frazeologiczne, onomatopeje i przenośnie. Porzucałam zeszyty i pióra na rzecz kredek i flamastrów. Te z kolei szły w zapomnienie gdy odkrywałam zabawę aparatem fotograficznym.  Znikał mój zapał, a wraz z nim znikało moje zaangażowanie, w końcu zostawałam sobie pustą wydmuszką.  Teraz od jakiegoś roku regularnie uczę się japońskiego, doceniam różne gatunki anime, interesuję się wschodnimi seri...